Wenus z Milo (Afrodyta z Melos)

Wenus z Milo ( Aphrodite of Milos )

Jedna z najsłynniejszych greckich rzeźb, choć znana głównie pod rzymskim imieniem bogini miłości. Wenus (grecką Afrodytę) odkrył w 1820 r. niedaleko ruin teatru na wyspie Melos pewien wieśniak i sprzedał ambasadorowi Francji w Konstantynopolu. Posąg ofiarowano następnie Ludwikowi XVIII, który przekazał go do Luwru.

Zdaniem ekspertów rzeźba powstała około 130-100 r. p.n.e. Jej autorem jest prawdopodobnie Aleksander z Antiochii. Jego bowiem imię widniało niegdyś na podstawie posągu. Niestety, ta część rzeźby zaginęła nim jeszcze Wenus trafiła do Luwru.

Nie ma wątpliwości, że artysta wzorował się na starszych przedstawieniach Afrodyty. Najczęściej wspomina się w tym kontekście Wenus z Kapui.

Posąg ma 204 cm wysokości. Nie mamy pewności jak były ułożone ręce bogini. Możliwe, że w lewej dłoni trzymała jabłko, które wedle greckiej mitologii otrzymała od Parysa, jako nagrodę dla najpiękniejszej bogini, gdyż obiecała mu pomóc w porwaniu Heleny. Fragment ramienia z jabłkiem również odkryto w pobliżu ruin teatru.

Afrodyta z Melos ( Venus de Milo )

Rzeźba zdobyła sobie gigantyczną sławę, która jest podobno efektem francuskiej propagandy. W 1815 r. Luwr musiał oddać Florencji Wenus Medycejską zagrabioną kilkanaście lat wcześniej przez wojska napoleońskie. Była to dla muzeum duża strata, więc po przybyciu bogini z Melos zaczęto z uporem przekonywać, że jest ona dużo wspanialsza niż rzeźba z Florencji. I tak Wenus z Milo jest znana nawet osobom, które sztuką się nie interesują, a przecież nie mniej wspaniałych posągów bogini jest w muzeach całkiem sporo. Nawet Luwr ma dużo bardziej kompletną i bardzo podobną starożytną Wenus znalezioną w XVII w. w Arles, choć trzeba pamiętać, że jej wygląd jest efektem dość daleko idących prac restauracyjnych przeprowadzonych trochę ponad 300 lat temu. Rzeźbiarz królewski dodał bogini m.in. ręce z jabłkiem i lusterkiem (rysunek pokazujący uzupełnienia).

Górne zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Shawn Lipowski.

Dolne zdjęcie jest w domenie publicznej.

Gorąco polecam też obejrzenie trójwymiarowej prezentacji słynnej Wenus.