Scytyjski grzebień ze sceną walki

scytyjski-grzebien Hermitage photo courtesy of The Metropolitan Museum of Art

Zdjęcie dzięki uprzejmości The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Obiekt pochodzi ze zbiorów Państwowego Muzeum Ermitaż w Sankt Petersburgu.

W 1912 r. rosyjski archeolog Mikołaj Wesołowski rozkopał scytyjski kurhan Sołocha w okolicach Nikopola na Ukrainie. Niestety, okazało się, że główna komora grobowa była już obrabowana. Na pocieszenie naukowcom pozostała komora boczna, do której rabusie nie dotarli. W niej chował się bodaj najpiękniejszy grzebień w dziejach.

Wykonany gdzieś na przełomie V-IV w. p.n.e. złoty grzebień jest przykładem, że nawet najzwyklejsze przedmioty mogą stać się wspaniałymi dziełami sztuki. Nieznany artysta, którym jak się podejrzewa był Grek z kolonii nad brzegami Morza Czarnego, ozdobił go rewelacyjnie wykonaną sceną walki dwóch piechurów z konnym wojownikiem oraz fryzem z lwami.

Zdaniem naukowców w komorze pochowano scytyjskiego władcę bądź innego arystokratę. Grzebień nie był jedynym złożonym tam skarbem. Archeolodzy znaleźli też złote naczynie ofiarne, czy zdobioną płaskorzeźbą wazę z pozłacanego srebra. Oprócz tego w komorze były amfory na wino, grecki złoty hełm, berło z brązu, broń, ozdoby, kocioł z brązu, wazy ze złota i srebra, kołczan ze 180 brązowymi grotami strzał, żelazny miecz i wiele drobnych przedmiotów użytku codziennego (noże, widelce, sito).

scythian_comb

Grzebień ma 12,6 cm wysokości i 10,2 cm długości.

Grzebień równie dobrze prezentuje się z drugiej, rzadziej pokazywanej strony.

A skoro już jesteśmy przy scytyjskim złocie, to polecam rzucić okiem na ten niesamowity pektorał, który znaleziono w innym kurhanie.