Gerrit van Honthorst – Adoracja Dzieciątka

gerrit-van-hornthorst-adoracja-dzieciatka

Holender Gerrit van Honthorst nie jest zbyt znanym malarzem. Jednak aż kilka jego obrazów należy do grona moich najbardziej ulubionych. Jednym z nich kilkanaście miesięcy temu zacząłem Cuda Świata. Teraz pokazuję Wam drugi.

Wszystkie moje ulubione Honthorsty należą do tzw. ciemnej maniery (maniera tenebrosa), która była inspirowana dziełami Caravaggia. Honthorst poznał dobrze jego malarstwo podczas kilkuletniego pobytu we Włoszech. Holender stał się tak żarliwym wielbicielem ciemnej maniery, że Włosi nazwali go Gherardo delle Notti, czyli Gerard od nocy.

Zazwyczaj jedynym źródłem światła na tych obrazach była świeca, ale nie zawsze. W namalowanej około 1620 r. dla Cosima II Mediciego „Adoracji …” źródłem światła jest malutki Jezus. To jego blask rozjaśnia sylwetki pochylających się Marii, Józefa i dwóch aniołów.

Jak dla mnie obraz ten jest najcudowniejszą stajenką. Bez przepychu, bez pompy, za to z wielką dozą ciepła, szczęścia i naturalności.

ok. 1620, olej na płótnie, 95,5 na 131 cm, Galleria degli Uffizi we Florencji