Diego Velázquez – Wenus przed lustrem

Velazquez Venus

Niechybnie najpiękniejsza pupa w dziejach malarstwa. I niewątpliwie jeden z dwóch najbardziej znanych aktów hiszpańskiego malarstwa, w którym zresztą aktów było bardzo mało, a zachowało się jeszcze mniej, co zazwyczaj przypisuje się aktywności inkwizycji.

Początkowo naga niewiasta była sama na płótnie. Kupidyn z lustrem pojawił się później, co wykazały specjalistyczne badania. Nie ma pewności, czy domalował go sam Velázquez, czy już ktoś inny. Jednak kupidyn i lustro są nieważne. O mocy obrazu decyduje zmysłowo powyginana niewiasta o wspaniałej figurze, tak różnej od popularnych w tamtym czasie grubasek Rubensa (dla przykładu jego wersja „Wenus przed lustrem„).

Uwodzicielskie krągłości Wenus Velazqueza zachwyciły wielu późniejszych malarzy. Swoje wersje „najpiękniejszej pupy malarstwa” stworzyli m.in. Renoir, Chagall, czy van Gogh. Moim zdaniem żaden nie dorównał oryginałowi.

Ale obraz budził nie tylko zachwyt. 11 marca 1914 r. sufrażystka (czyli dawna feministka) Mary Richardson zaatakowała siekierą pośladki Wenus. Zadała aż siedem ciosów, by zniszczyć dzieło, które jej zdaniem obrażało kobiecą godność. Naprawiony obraz wrócił na ściany galerii dopiero w 1966 r.

1648/50, olej na płótnie, 122,4 na 177,2 cm, National Gallery w Londynie

Polecam też inny opisany już obraz Velázqueza – Stara kobieta smażąca jajka.

Przy okazji polecam też tekst o niezwykłych prehistorycznych rzeźbach z Jury Szwabskiej, który opublikowałem w Archeowieściach.