Katsushika Hokusai – 36 widoków góry Fuji

great_wave_off_kanagawa

„Jako sześciolatek nabrałem manii rysowania przedmiotów, a odkąd skończyłem lat pięćdziesiąt, często publikuję swoje rysunki. Wśród tego, co stworzyłem przez siedemdziesiąt lat, nie ma nic godnego uwagi. W wieku siedemdziesięciu trzech lat pojąłem istotę budowy zwierząt, ptaków, owadów i ryb, a także życia ziół i roślin, dlatego też kiedy skończę lat osiemdziesiąt sześć, pójdę dalej. W wieku lat dziewięćdziesięciu jeszcze bardziej zgłębię ich ukryty sens, a kiedy będę miał lat sto, być może osiągnę wymiar boskości i cudowności. Kiedy skończę lat sto dziesięć najdrobniejsza kropka czy linia będą żyły własnym życiem. Jeśli mogę wyrazić jakieś życzenie, to prosiłbym tych, którzy doczekają mojego wieku, aby sprawdzili, czy to, o czym mówię, okaże się prawdą. Pisane w siedemdziesiątym piątym roku życia przeze mnie, niegdyś zwanego Hokusai, dziś – starcem opętanym malarstwem” – w ten oto sposób pisał o sobie Hokusai w kolofonie dwóch pierwszych tomów „Stu widoków góry Fuji”.*

Te „Sto widoków…” było rozwinięciem cyklu rycin „36 widoków góry Fuji” publikowanego od 1830 r. w japońskim Edo. Wielkie powodzenie rycin spowodowało, że wydawca zechciał opublikować ich aż sto. Ostatecznie jednak Hokusai zrezygnował z portretowania świętej góry Fuji po wykonaniu 46 rycin.

inume_pass_in_the_kai_province

Ryciny te stały się hitem nie tylko w Japonii, ale też w Europie, choć dopiero kilkadziesiąt lat po wydaniu. To już był niebywały sukces. Europejskie malarstwo wyprzedzało bowiem resztę świata o kilka długości i artystom z innych kontynentów było szalenie trudno tam zaistnieć. Jednak „Wielka fala w Kanagawie”, którą widzicie u góry, miała tyle artystycznej mocy, że przedarła się do Europy i otworzyła jej mieszkańcom oczy na cudowny świat japońskiego malarstwa. Hokusaiowi zapewniła zaś wielką sławę, która trwa do dziś, mimo że nie dożył wieku, w którym, jak sam pisał, miał osiągnąć wymiar boskości i cudowności. Skromny Hokusai nie wiedział, że osiągnął go dużo wcześniej.

Jak napisał francuski impresjonista Edgar Degas, Hokusai „był nie tylko jednym z artystów świata, ale wyspą, kontynentem, oddzielnym światem”.*

tea_house_at_koishikawa

„Wielka fala…” jest najsłynniejszą ryciną cyklu. Dwie pozostałe, które opublikowałem, to „Przełęcz Inume w prowincji Kai” oraz „Śnieżny poranek w prowincji Koishikawa”. Wszystkie 46 możecie obejrzeć na angielskiej Wikipedii.

*Cytaty pochodzą z albumu „Hokusai” z serii „Klasycy sztuki” Warszawa 2006