Andrea Mantegna – Opłakiwanie zmarłego Chrystusa

mantegna_andrea_dead_christ

Jedną z największych fascynacji malarzy wczesnego renesansu była perspektywa. Artyści prześcigali się w jej brawurowym zastosowaniu. Z praktyki tej najbardziej słynęło trzech Włochów: Paolo Uccello, Piero della Francesca i Andrea Mantegna. W kategorii brawurowości wyścig wygrał chyba właśnie Mantegna wizerunkiem leżącego martwego Jezusa, na którego patrzymy stojąc naprzeciw jego przebitych stóp.

Jednak Mantegna zdecydowanie nie wygrał w kategorii bezbłędności perspektywy. Stopy Jezusa są zbyt małe, a głowa dużo za duża. Mimo to obraz ten wciąż budzi zachwyt. Perspektywa bowiem nie jest w malarstwie wszystkim. Liczy się też nastrój i emocje zaklęte w dziele. A tu Mantegna błędów nie popełnił.

1467/1480 r., tempera na płótnie, 66 na 81,3 cm, Pinacoteca di Brera w Mediolanie

Mantegna ma też na koncie lepszy z punktu widzenia prawidłowej perspektywy wizerunek leżącego mężczyzny. To widoczny poniżej niewielki, ale prześliczny rysunek „Mężczyzna leżący na kamiennej płycie” przechowywany w British Museum.

mantegna-076s