Waza Portlandzka

Odnaleziono ją ponoć w Rzymie w 1594 r. Przekazywana z rąk do rąk trafiła ostatecznie do londyńskiego British Museum. Jest najbardziej znanym przykładem zastosowania tzw. szkła kameowego. Jego produkcja wyglądała następująco: szklarz robił naczynie z ciemnego szkła, a potem zanurzał je częściowo w białej masie szklanej. Gdy ta wystygła, artysta rzeźbił w niej sceny, które miały zdobić naczynie.

Historycy sztuki zakładają, że Wazę Portlandzką (przez wiele lat należała do książąt Portland) wykonano w pierwszych latach I w. n.e., najpewniej w Rzymie. Mimo wieloletnich sporów nie zdołali jednak ustalić, co przedstawiają dwie sceny wyryte na jej ścianach. Jeden ze specjalistów uznał nawet, że nie da się tego stwierdzić, bo tak naprawdę wazę wykonał XVI-wieczny artysta, który słabo znał się na mitologii. Teoria ta nie zdobyła jednak popularności.

Wielką ironią losu jest to, że waza, która przetrwała ponad tysiąc lat w ruinach Rzymu, a następnie wędrówki z rąk do rąk, została rozbita, gdy trafiła do miejsca wydawałoby się najbezpieczniejszego, czyli do muzeum. W 1845 r. pewien pijany jegomość zwalił jakąś rzeźbę w British Museum tak nieszczęśliwie, że trafił w wazę. Pełnię urody odzyskała ona dopiero po zabiegach konserwatorskich przeprowadzonych w 1987 r.

Zdjęcia na licencji Creative Commons Attribution 2.5. Autor: Marie-Lan Nguyen